Kamelia

Kamelia

sobota, 23 grudnia 2017

zapomnienie

na szybach rosły zbite lustra
z kroków w kątach porozstawianych
łez martwych szklanek
cichej tęsknoty tęcz rozmazanych

wybacz dziś oczom nazbyt przeszklonym
ustom nazbyt ścian murowanych
dłoniom złożonym w sitowiu traw
uszom w oknach szeroko zamkniętych

świat niemy między wierszami pozostał
między wierszami zwiędły kwiat
jak serce mogło bardziej cię kochać
kiedy w gruzach u stóp rozsypał się czas

na szybach rosły zbite lustra
jak wyrwane niezapominajek korzenie
nie przestrzeń nie miejsce nie czas






czwartek, 29 czerwca 2017

zamazane lustra

samotni 
a noce takie długie 
samotni 
a dni takie krótkie 

samotni 
gdy czułość tkwi między wierszami
samotni
gdy nieme ze snu budzą się ptaki

samotni
nie śpiesząc za długimi chodnikami 
samotni
pomiędzy zaklętymi wyspami

samotni
gdy w wewnętrznej serca wędrówce 
zamazane tkwią lustra




poniedziałek, 20 marca 2017

człowieczek

wstyd dziś nazwać siebie człowiekiem
pośród pożogi  burz
krwi rąk spływających
obdartych z wyzwisk ust

dziś etykietki jak brzytwy tną
tyś żyd pies brudny niewierny
tyś dzikus parszywy przeklęty
i klną i klną i klną

i bracia w swych gardłach sztywno schwytani
i siostry z ostrymi jak igły szponami
w imię boga samozwańczego miecza
w imię dobra trupami brukowanego

wstyd nazwać siebie człowiekiem
bo nawet dzikie zwierzęta
nie rozkoszują się gorzką łzą





niedziela, 19 marca 2017

skrzydła

gwiazdy to ty
zapatrzone nocą w ziemię
gdy człowiek patrzy z niedowierzaniem
poprzez zasłony zamglonych okien

nie mów że to mit
bo każde ziarno z życia wyrasta
i słońce raduje się blaskiem
jednej krzywej twojego uśmiechu

i mieścisz się w kropli deszczu
która spływa z parapetu
niczym ocean błogiego spokoju 
cicho spoczywa w twoim ręku

nie mów że to mit
bo każdy ptak wzbija się do lotu
w wolności rozpościera skrzydła


piątek, 11 listopada 2016