Kamelia

Kamelia

poniedziałek, 20 marca 2017

człowieczek

wstyd dziś nazwać siebie człowiekiem
pośród pożogi  burz
krwi rąk spływających
obdartych z wyzwisk ust

dziś etykietki jak brzytwy tną
tyś żyd pies brudny niewierny
tyś dzikus parszywy przeklęty
i klną i klną i klną

i bracia w swych gardłach sztywno schwytani
i siostry z ostrymi jak igły szponami
w imię boga samozwańczego miecza
w imię dobra trupami brukowanego

wstyd nazwać siebie człowiekiem
bo nawet dzikie zwierzęta
nie rozkoszują się gorzką łzą





niedziela, 19 marca 2017

skrzydła

gwiazdy to ty
zapatrzone nocą w ziemię
gdy człowiek patrzy z niedowierzaniem
poprzez zasłony zamglonych okien

nie mów że to mit
bo każde ziarno z życia wyrasta
i słońce raduje się blaskiem
jednej krzywej twojego uśmiechu

i mieścisz się w kropli deszczu
która spływa z parapetu
niczym ocean błogiego spokoju 
cicho spoczywa w twoim ręku

nie mów że to mi
bo każdy ptak wzbija się do lotu
w wolności rozpościera skrzydła


piątek, 11 listopada 2016

środa, 19 października 2016

oaza serc

wiele zmartwień naszych serc 
blednie
w blasku dnia
na skraju prostej drogi

gdy pustkowie 
rozkwita niczym oaza
z pustynnych wydm
zielona rześka trawa

wiele naszych serc
rozpostartych
niczym orle skrzydła
w wewnętrznym locie

gdy pustkowie
niczym pąk
rozkwita
  

poniedziałek, 17 października 2016

nas dwoje

i tylko ciebie szukam
pośród nocy
i tylko siebie widzę 
za dnia 

i tylko ciebie skrywam
w tęsknocie 
i tylko siebie tulę
w pieszczocie

i tylko ciebie odbija
tafla szkła
i tylko mnie zakrywa
białe płótno

i tylko 
ty we mnie
i tylko
ja w tobie